Dąb Pamięci

Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Osolinie przystąpiła do ogólnopolskiego programu „Katyń…ocalić od zapomnienia”. W ramach projektu odbyły się lekcje poświęcone sprawie Katyńskiej oraz poszukiwania rodzin katyńskich zamieszkałych na naszym terenie. Poszukiwania te zaowocowały nawiązaniem kontaktu z rodziną państwa Krasowskich, których krewny-aspirant Policji Państwowej Michał Włodarczyk, jeniec Ostaszkowa został zamordowany strzałem w tył głowy w Twerze w roku 1940 przez stalinowskich oprawców NKWD. Organizator programu Stowarzyszenie „Parafiada” odnalazło nazwisko pana Włodarczyka na Liście Katyńskiej i wydało certyfikat, na mocy którego w Osolinie mogliśmy posadzić poświęcony mu Dąb Pamięci.

Uroczystość odbyła się dnia 15 maja 2009 roku o godzinie 12.00. Po wzruszającej akademii poświęconej trudnej sprawie katyńskiej i przedstawieniu postaci bohatera tamtych tragicznych zdarzeń, a przygotowanej i prowadzonej przez uczniów i nauczycieli naszej szkoły oraz chór szkolny, udaliśmy się przed gmach szkoły, gdzie posadzony został dąb.

W tej uroczystej chwili byli z nami szczególni goście: córka bohatera pani Zofia Krasowska z mężem, jej synowie z żonami i dziećmi (z których troje jest uczniami naszej szkoły), delegacja starostwa powiatu trzebnickiego ze starostą panem Robertem Adachem, burmistrz Obornik Śląskich pan Paweł Misiorek, ksiądz Józef Lubowiecki, dziekan dekanatu Brzeg Dolny, ks. Bogdan Giemza, rektor WSD w Bagnie ks. proboszcz Benon Hojeński, radni i sołtysi, kombatanci, mieszkańcy Osolina i okolicznych miejscowości oraz rodzice i uczniowie naszej szkoły. Dąb posadzili i tablicę pamiątkową odsłonili członkowie rodziny i samorządu lokalnego, a poświęcił ksiądz dziekan. Wartę honorową zaciągnęli harcerze i oni również złożyli zobowiązanie otoczenia opieką Dębu Pamięci. Bardzo podniosłym momentem był Apel Poległych odczytany przez majora rezerwy pana Jana Henryka Laura.

Następnie głos zabrali goście. Osobistymi refleksjami związanymi ze smutną i zawiłą historią zbrodni katyńskiej podzielili się z nami pan starosta, pan burmistrz i pan Edward Wnęk. Najbardziej wzruszającym momentem uroczystości była wypowiedź pani Zofii Krasowskiej. Jej opowieść o utracie ojca, który zaginął bez wieści pozostawiając w domu żonę z trójką małych córeczek, o tym jak długo sprawa zaginięcia owiana była tajemnicą, o której nie wolno było głośnio mówić w komunistycznej Polsce i o tym, jak wreszcie tragiczna prawda ujrzała światło dzienne bardzo wzruszyła wszystkich uczestników spotkania. Przejmująco zabrzmiały słowa Roty odśpiewanej przez wszystkich obecnych na uroczystości. Pod tablicą pamiątkową zapłonęły znicze, a w koronie młodego jeszcze dębu zaszumiał po raz pierwszy wiatr…

Okolicznościowe spotkanie przygotowane przez rodziców i nauczycieli zakończyło uroczystość, która dla wszystkich uczestników, a szczególnie dla młodego pokolenia była piękną lekcją historii.

Pragnę złożyć serdeczne podziękowania rodzinie pana Michała Włodarczyka za współpracę i udział w uroczystości oraz przekazanie dokumentów i pamiątek rodzinnych związanych z osobą pana Michała. Dziękuję również wszystkim gościom, którzy w natłoku codziennych spraw i obowiązków znaleźli chwilę na refleksję i pochylili głowy nad losem ofiar katyńskiej zbrodni. Szczególne podziękowania kieruje do instytucji i osób prywatnych, które wspomagały nas przy realizacji programu „Katyń… ocalić od zapomnienia”. Serdeczne podziękowania za ogromne zaangażowanie w dzieło przygotowania uroczystości kieruję w stronę pani dyrektor, koleżanek, kolegów nauczycieli i pracowników oraz uczniów naszej szkoły. Żywię ogromną nadzieję, że wspólnymi siłami ocalimy pamięć ofiar zbrodni dokonanej na naszym narodzie w Katyniu, Charkowie, Miednoje i wielu innych miejscach stalinowskiej kaźni.

Pan Michał Włodarczyk urodził się 23 lipca 1891 roku w Woli Bychawskiej w woj. lubelskim. Pracował w Państwowej Policji w Wojsławicach w stopniu starszego posterunkowego. Przed wojną był członkiem Towarzystwa przyjaciół Związku Strzeleckiego w Chełmie Lubelskim. Należał też do Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Dnia 1 czerwca 1938 roku został odznaczony Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę.

     Gdy wybuchła wojna został powołany w ramach mobilizacji i wyjechał do Chełma. Tu ślad po nim zaginął. W domu na powrót ojca czekały zona i trzy córeczki.

     W 1949 roku Sąd Grodzki w Opolu, na wniosek małżonki pana Włodarczyka, pani Heleny, uznał go za zaginionego w niewoli rosyjskiej od marca 1940 roku i za zmarłego w dniu 9 maja 1946 roku. Dziś wiemy, że na liście wywozowej nr 026/3 z dnia 13 kwietnia 1940 roku, wśród nazwisk więźniów obozu jenieckiego w Ostaszkowie wywożonych do Kalinina (dziś Twer), pod numerem 25 widnieje nazwisko pana Michała. Jego ciało spoczywa w zbiorowej mogile na cmentarzu w Miednoje.

     Dnia 10 listopada 2007roku Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej mianował pośmiertnie starszego posterunkowego Michała Włodarczyka na stopień aspiranta Policji Państwowej.